Co roku ta sama historia. ZamówiłemSześć różnych strojów kąpielowych dostępnych online:Bikini trójkątne bez żadnego wsparcia, sportowe jednoczęściowe, które wszystko spłaszczały, oraz te tzw. „wspierające” bikini z fiszbinami, które obiecywały niebo w błękicie.
Znasz te części – mówię o garniturach z sztywnymi metalowymi drutami, które przez 20 minut dobrze się czuły, a potem przesunęły się i wbiły w moją klatkę piersiową, jakby ktoś dźgał mnie długopisem, gdy tylko stały się mokre. W południe miałam wściekłe czerwone smugi pod piersiami, które utrzymywały się przez kilka dni.
Topy na ramiączkach powodowały u mnie takie bóle szyi, że potrzebowałam ibuprofenu do godziny 14. Modele minimalizujące sprawiały, że wyglądałam, jakbym nosiła bandaż uciskowy. Nic nie działało.
I oto, o czym nikt nie mówi: Jeśli nie znajdziesz kostiumu kąpielowego, który podtrzymuje twój biust i wygląda stylowo, zaczynasz,Unikanie basenów, odrzucanie zaproszeń na plażę i ukrywanie się przez cały urlop pod plażową sukienką.Czujesz się starszy niż jesteś.